ms pisze:Jak dla mnie to jest strasznie pesymistyczne podejścieDlaczego nie można być szczęśliwym tak po prostu? Cieszyć się z tego co się ma, a jakieś dalsze sukcesy traktować jako dodatkowe bonusy. Jeżeli ktoś szczęściem nazywa tylko stuprocentowe spełnienie i osiągnięcie wszystkich celów, to oczywiście nigdy nie go nie dozna. Bo świat nie jest idealny. Ale czy to oznacza, że nie można się cieszyć światem i życiem? Nie sądzę.
Dla mnie nie pesymistyczne, tylko realistyczne. (Do pesymistki mi baaaaaardzo daleko
) Pytasz dlaczego nie można być szczęśliwym tak po prostu? To ja zapytam co to za szczęście, skoro jest wszystko cały czas takie samo i nic więcej? Co to da? Owszem, możesz czuć się spełnionym w czym i myśleć, że 'odczuwasz szczęście' *, ale to się znudzi i potrzebuje się czegoś jeszcze, czegoś więcej. Więc jakie to tak naprawdę szczęście? Taka egzystencja daje satysfakcje? Nie sądzę. * Chociaż to zależy co kto rozumie poprzez to słowo. Dla mnie to tylko wyznacznik, nic więcej.











